Od kiedy nauczyłam się celebrować codzienność, akceptując ją taką jaka jest oraz cieszyć w stu procentach rzeczami, które mnie otaczają – zmieniło się również moje myślenie o tym, czym jest szczęście. Być może dlatego cała suma małych wydarzeń jaka miała miejsce w ubiegłym roku pozwala mi trwać w przekonaniu, że był to najpiękniejszy dotychczas rok. Czuję się spełniona na wielu płaszczyznach i osiągnęłam jakąś formę spokoju wewnętrznego. Być może dlatego, że udało mi się przemeblować trochę życie i nie mam już diabełka za uchem, który męczył mnie gdy pozwalałam sobie na długą bezczynność, szczególnie gdy zajmowałam się rzeczami, których nie lubiłam. Stoi jednak za tym ogrom pracy, samozaparcia i nauki. Wkraczam tym samym zawodowo w zupełnie nowy świat, z czego niezwykle się cieszę. Ogromną satysfakcją są dla mnie również zdjęcia oraz fakt, że ten temat zaczyna się rozwijać i ruszył w ubiegłym roku pełną parą. Odbyłam również kilka pięknych podróży – zarówno dalszych jak i mikro, spędzając w pociągach dziesiątki godzin. Przede wszystkim jednak cały rok obfitował w niesamowite spotkania. Muszę przyznać, że miałam niewiarygodne szczęście do ludzi, którzy mnie ogromnie zainspirowali. Nie wiem ile godzin spędziłam na treściwych, fantastycznych rozmowach, po których musiałam niejednokrotnie dojść do siebie. Jestem za wszystko niewiarygodnie wdzięczna.

Nowy Rok przywitaliśmy w Kudowie. Jak zwykle, czas rządzi się tam swoimi regułami.

kudowa2016-10

kudowa2016-14

kudowa2016-15

kudowa2016-16-2

kudowa2016-33

kudowa2016-45

kudowa2016-61

kudowa2016-66

kudowa2016-102

kudowa2016-115

kudowa2016-120

kudowa2016-122

kudowa2016-161

kudowa2016-190

kudowa2016-216

kudowa2016-226

kudowa2016-237

kudowa2016-271

kudowa2016-273

kudowa2016-277

 

5 thoughts on “To był dobry rok.”

  1. Moje myślenie natomiast zmieniło się w dniu gdy spotkałem po 18 latach moją Gerdę. Ja Kaj na to czekałem. Moje życie nabrało sensu, słowa piosenek stały się czytelniejsze obrazy wyraźniejsze. Nie spadam już w dół, nie jest mi zimno. Chcę aby ta chwila trwała. podała mi rękę i jestem jej za to dozgonnie wdzięczny. Już jej nie opuszczę. A wam kochani życzę samych sukcesów w fotografii i życiu prywatnym, szacunku, zrozumienia i co najważniejsze (a na co cierpi 70% populacji) – umiejętności wsłuchiwania się w drugą osobę. Pozdrawiam serdecznie. Nas też kiedyś połączyła fotografia i wspólne pasje. Drogi się rozeszły ale znów jesteśmy razem i to jest najpiękniejsze. Warto było przetrwać to wszytko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *